[...]Szczególna więź emocjonalna łączy mnie z ułanami, których podziwiałem jako dziecko na błoniach w Nowej Wilejce podczas świąt pułkowych i narodowych oraz rewii i pokazów okazjonalnych. Mam dotąd przed oczami te barwne i zachwycające parady. Wzmiankowałem o tym przed laty w książce "Lot nad orlim gniazdem" (s.318-319). W moich dziecięcych oczach lance były złote. Tak lśniły dla mnie w słońcu.[...]

 


Czuję się moralnie zobowiązany do skreślenia kilku słów pamięci o wybranej grupce ułanów przedwrześniowych, których obecnie miałem zaszczyt poznać. Są wśród nas. Wcześniej było to niemożliwe. Ci młodzi wówczas bohaterowie bronili napadniętej z dwóch stron Ojczyzny oraz ludności na całym obszarze Polski. W liczbie osieroconych wówczas dzieci byłem i ja. Przeżyłem cudem, dużo pamiętam. Teraz, u schyłku życia, pragnę Im przekazać od siebie słowo wdzięczności i podzięki. Uścisk ręki, spojrzenie szczere w oczy, bo przedtem było to niemożliwością, choć byłem ponoć dzieckiem przedwcześnie wydoroślałym.


Nie mogłem pogodzić się z odejściem tak nagłym naszego wojska, pułków kawalerii, lotnictwa, wielu znajomych twarzy i sylwetek, no i Polski przede wszystkim w czasie tak krótkim, nieludzkim i złowrogim. Widziałem żołnierzy bez pasów i orzełków, którzy przyjeżdżali na dachach pociągów towarowych i rozpraszali się w terenie jak duchy. To było ciężkie przeżycie, brakowało odpowiedzi na proste pytania, do dziś ich poszukuję. Drogi były pokrętne, zryte pociskami, pod ogniem. Rozdzielił nas zły los. Trudno było pomyśleć o przetrwaniu i spotkaniu. Ale nadzieja żyła. Daję przeto dziś w Wasze ręce dowód życia ocalonego w tamtym czasie, jako jeden spośród kilku pokoleń Polaków, którzy ocaleli. Wasz trud nie był daremny.[...]

Jerzy Adalbert JUCEWICZ "Moje Soplicowo"

 

 

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew