Lipiec 1945. Nareszcie cichną na zachodzie odgłosy odchodzącego frontu, może wreszcie upragniony koniec wojny?

Mężnie stawiająca czoła wrogom polskości, przyduszona od początku wojny hitlerowską i sowiecką okupacją, organizująca podziemne tętno Państwa Polskiego, jednocząca w organizacjach niepodległościowych Polskich Patriotów, jeszcze niespełna dwanaście miesięcy wcześniej, latem 44 roku naznaczona akcją "Burza" Białostocczyzna, żyła nadzieją. Kres walki, wytęskniony na tej walecznej - bohaterskiej ziemi, tak doświadczonej ciężkimi latami wojny jeszcze jednak nie nadszedł.

Współdziałający dawniej z AK w partyzanckiej walce z Niemcami sowieci, po zwycięskim powrocie z Berlina, wykorzystali posiadane informacje, by teraz zaatakować podstępnie polskie struktury podziemne, które swoją determinacją spędzały sen z powiek podkulonej "władzy ludowej". Dzięki 186 skutecznym akcjom "Leśnych" do czerwca 1945 roku uległo zniszczeniu ponad 90% posterunków MO, jak i większość urzędów gminnych.

Służalczy UB-cy przetłumaczyli na potrzeby Sowietów posiadane dokumenty i spisy żołnierzy AK. Następnie, począwszy od 12 lipca i aż do 28 lipca 1945 roku w obławach na wsie, aresztowaniach, legitymowaniu na targach, przy licznych gwałtach i rozbojach, zatrzymano ponad dwa tysiące osób (źródła sowieckie podają 7000). Wywożeni, więzieni i torturowani po powrocie do domu opowiadali, ale opowieści te nie przekroczyły ścian, drążyły serca, zaciskały dłonie lecz nie zapełniły podręczników historii. W Obławie Augustowskiej zwanej także Obławą Lipcową lub Małym Katyniem, rozstrzelanych zostało około 600 żołnierzy AK za to, że Byli Polakami i walczyli o Wolną Polskę.

Kilka tygodni po zakończeniu II Wojny, gdy cały Świat świętował, miała miejsce największa powojenna zbrodnia dokonana na Polskiej ludności cywilnej Obława Augustowska, przez pół wieku przemilczana, dotąd pozostaje niewyjaśniona, dotąd drąży serca i zaciska dłonie...

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew