Gdy słońce bohatersko przejęło wreszcie we władanie niebo nad Anglią, po porannej (zgodnie z tradycją) leniwie ustępującej mgle, nad polem golfowym podlondyńskiej rezydencji rozległ się narastający ryk rozrywających ciszę nieba lotniczych silników.

Na sekundę przed wyciem wybudzonych z letargu, syren brytyjskiej obrony cywilnej, angielski Par zastygł flegmatycznie nad "tee" w swym "backswingu"... Odpuszczając atak na pierwszy dołek par5, powolnym ruchem sprowadził "driver" na ziemię, a oczy wszystkich wraz z nim zebranych podniosły się ku rozgorzałej walce kłębiących się nad ich głowami myśliwców.

Pędzący jak huragan, wkładając całą duszę cylindrów swego silnika Rolls-Royce'a, Hawker Hurricane Mk I gonił kolejną swą ofiarę - dymiącego już Bf 109 E, gdy niespodziewanie inny "Emil" Bf 109 serią z 20mm działek ostatecznie zniechęcił do dalszej walki brytyjskiego śmiałka. Czasza jego spadochronu zawisła w chwilę potem na nieboskłonie, nieuchronnie kierując go na pobliski "rough".

Gdy po wylądowaniu sylwetka pilota wyraźnie zarysowała się na zieleni pola golfowego, dżentelmeni dostojnym krokiem podążyli by pogratulować walki bohaterskiemu intruzowi, który tak frywolnie przerwał ich grę, a który... okazał się Polakiem. Zaciekawienie ustąpiło miejsca podziwowi - szacunkowi, a w chwilę potem wręczeniu kija i zaproszeniu z prawdziwie angielskim wyczuciem chwili do tak brytyjskiego przecież golfa.

Niektórzy twierdzą, że był to Hurricane z numerem bocznym RF-E P3700 pilotowany przez Kazimierza Wünsche.

Polacy, którzy ponad 75 lat temu po wrześniowej tragedii przedostali się na Wyspy by kontynuować walkę o Polskę, postrzegani byli na początku nader niechętnie, z rezerwą i dystansem. Lecz szybko okazało się jednak, że to oni zdecydowanie górują swym wyszkoleniem, zdyscyplinowaniem i walecznością nad pilotami brytyjskimi. Zdarzało się więc wielokrotnie, że brytyjscy piloci gdy po służbie wybierali się do baru przyczepiali do mundurów naszywki z napisem "Poland" by imponować w damskim towarzystwie.

To zagrzewając do obrony Brytyjczyków w swym przemówieniu do parlamentu z 20 sierpnia 1940 roku o 15:52 Sir Winston Churchill wypowiedział znamienne słowa dziękując walecznym pilotom:
"Never in the field of human conflict was so much owed by so many to so few."

W Battle of Britain, największej bitwie lotniczej, która rozegrała się w czterech fazach od 10 lipca do 31 października 1940 roku, wzięło udział 2,9 tys. lotników, a wśród nich 145 polskich pilotów myśliwskich. Polacy zestrzelili w sumie 170 samolotów niemieckich uszkadzając kolejnych 36, czyli blisko 12% ogólnych strat poniesionych przez Luftwaffe w czasie BoB. 29 polskich lotników poległo. Historię ich walki, bohaterstwo polskich lotników, walczących za kraj, który nie był ich ojczyzną opisał Arkady Fiedler, a jego dzieło "Dywizjon 303", wydane po raz pierwszy już w 1942 roku, zagrzewało do boju o Polskę i dawało nadzieję na odzyskanie Ojczyzny Polakom.

Zwycięstwo w Bitwie o Anglię było bezsprzecznie przełomem w walce wolnego świata z nazistami. Pokonanie Hitlera, który zdominował już część Europy i planował unicestwienie jedynego kraju, który mógł mieć jeszcze wpływ na przebieg konfliktu był kluczowym momentem starcia. W tym najważniejszym momencie Polacy nie zawiedli, a swymi dokonaniami na polu chwały, wybitnie przyczynili się do uratowania Europy i Świata.

Gdy w 1945 roku dla wielu II Wojna Światowa się skończyła, dano Polakom jasno do zrozumienia że już mogą do Polski wyjeżdżać... pod sowiecką okupację! W pierwszą rocznicę zwycięstwa w II Wojnie Światowej, gdy Winstona Churchilla zastąpił Clement Attlee, na uroczyste obchody zaproszono tylko polskich lotników, a dla polskich żołnierzy innych formacji zabrakło już wśród świętujących i dekorowanych miejsca...

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew