Napoleon I Bonaparte, w listopadzie 1808 roku zamierzając swą armią odzyskać kontrolę nad miotaną powstańczym huraganem po klęsce gen. Pierre-Antoine Dupont de l'Étang pod Bailén - Hiszpanią, podążał naprzód w swym marszu na Madryt. 30 listopada o świcie od zbuntowanej stolicy dzieliło Napoleona i jego armię osiemdziesiąt osiem kilometrów drogi i ostatnia na tej drodze naturalna przeszkoda - szeroki na "pięć koni strzemię w strzemię" wąwóz Somosierra. ...Wiał grozą, ziejący lufami czterech czterodziałowych baterii ośmiofuntowych armat, obsadzony ośmioma tysiącami mierzących zewsząd luf piechoty pewnego siebie zwycięzcy spod Bailén gen. don Benito San Juan.

 


 Ranna, chłodna mgła pokryła już zgiełk i klęskę pierwszych ataków francuskiej piechoty, gdy Napoleon stanął wyprostowany, skierował wzrok na pozycje wroga mierząc wzrokiem krętą wąską najeżoną lufami karabinów, dwukilometrową gardziel ziejącego śmiercią wąwozu Somosierra, jak-gdzie-kiedy.pl gdzie obłok kurzu po pierzchających jego Szaserach jeszcze całkiem nie opadł... i wydał 3. szwadronowi polskiego 1. Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej skinieniem rozkaz do ataku. Błysnęli stalą szabel i ruszyli w szyku jak błyskawica, wyprzedzało ich tylko gromkie „En avant! Vive l’Empereur!”, a serca zadrgały za Polską.


 Pędzili, siekli, zdobywali kolejne baterie w wyścigi z wiatrem i świstem kul nie patrząc na straty własne, jak-gdzie-kiedy.pl poległych czy rannych. Parli naprzód, prowadzeni przez ppor. Niegolewskiego, wachmistrzów Sokolnickiego i Dąbczewskiego Polscy Szwoleżerowie zdobywali kolejne umocnienia, kolejne cichły baterie dział... Oni niezwyciężeni przeszli. W pół kwadransa droga na Madryt stała otworem, a dalej, daleko..., upojonym piekłem walki, błyszczącym oczom ukazała się ich Ojczyzna - Polska.


 Ppor. Andrzeja Niegolewskiego, gdy zdobywszy ostatnią czwartą baterię dział przygnieciony własnym koniem od strzału armatniego powalonym leżał, dopadło jeszcze kilku Hiszpanów..., z bliska w głowę oddane strzały i dziewięć pchnięć bagnetów ale dzięki Bożej opatrzności przeżył, a towarzysze gdy go nieśli pod baterię usłyszeli tylko szept że to jego, najmłodszego oficera, dziś są imieniny i już się troskał że po raz pierwszy od ojca prezentu nie dostanie, lecz tu sam cesarz Napoleon Bonaparte zmierza do niego i krzyż Legi Honorowej za krew przelaną za Ojczyznę mu daje...

 

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew