Pół godziny codziennego szybkiego, dynamicznego marszu to najlepszy sposób by zapobiec dopadającym nas wraz z postępującym wiekiem chorobom.

Taki marsz, nawet jeśli jest to droga od sklepu do sklepu, ale bez do tych sklepów wchodzenia, to korzystny składnik udanego dnia:

 

- podtrzymuje na właściwym poziomie, gdyż równomiernym głębokim oddechem, funkcję oddechową, a tym samym dotlenianie krwi i co za tym idzie wszystkich komórek naszego ciała. Kłótnia z kasjerką w kasie czy nadgorliwym ochroniarzem to niekorzystny krótki oddech - przez specjalistów odradzany.

- wzmacnia mięśnie nie obciążając kręgosłupa, co skutecznie czynią torby z zakupami, a szczególnie wzmacnia mięśnie nóg zapobiegając ich słabnięciu. Wzmacnia także żyły zapobiegając powstawianiu żylaków.

- pobudza proces fizyko-chemiczny w kościach wzmacniając je i zapobiegając osteoporozie, a nie łamiąc jak kopnięcia oczekujących przed otwarciem sklepu z przecenami.

- dzięki promieniom słonecznym, a nie sklepowym jupiterom, gdyż tylko promienie słoneczne pobudzają do produkcji Witaminy D - marsz wpływa na obronę organizmu przed infekcjami.

- pomaga leczyć zaparcia i tym samym usuwać toksyny z organizmu. Natomiast chodzenie po marketach połączone ze spożyciem chipsów zapycha i nas i nasze żyły.

- pozwala zużywać ciuchy, a nie je kupować. Zużyte wyrzucamy, a kupione gromadzimy i przekładamy generując pyłki i kurze które następnie wdychamy.

- utrzymuje naszą smukłą sylwetkę poprzez każdorazowe spalanie nadmiaru kalorii. A wstępując do sklepu kupilibyśmy produkty... a na koniec dopiero te naprawdę niezbędne.

A zatem szybki dynamiczny marsz przyczynia się do utrzymania prężnego ciała, zdrowego ducha i grubego portfela, co poprawia sen, także naszego małżonka i uspokaja umysł poprzez wyzbycie się wyrzutów sumienia. Dodatkowo, a nie w promocji, zyskujemy bezcenną, gruntującą się z dnia na dzień świadomość, że znów się udało oprzeć pokusie co niezmiernie podnosi na duchu i dodaje wartości... nam samym!

 

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew