U stóp Peloponezu, w dawniej Antycznej Grecji, wśród bardziej zapachu niż cienia gajów sosnowych, przemykały tylko olejkiem naoliwione, ogorzałe sylwetki gotujących się do startu helleńskich, atletycznie zbudowanych zawodników. Szukający ochłody atleci, dodatkowo rozgrzani monotonnym szumem huczącej 300 tysięcznej publiczności zebranych na okazję Igrzysk z całej - od Morza Śródziemnego po Morze Czarne - Grecji, budzili respekt i uwielbienie przybyłych z daleka pielgrzymów, handlarzy i oratorów publicznych. Na czas igrzysk władze miasta - organizatora, dawały swym bohaterom wikt i schronienie – taki był odwieczny zwyczaj.

Nigdy mistrzostwa Pucharu Świata w Piłce Nożnej nie były tak chłodne jak w 1978 roku w Argentynie. Piękna argentyńska pogoda wcale nie była przyczyną chłodu, ale panował on za sprawą dyktatora Jorge Rafael Videla i junty wojskowej słynącej z tortur, rosnącej przepaści socjalnej i galopującej inflacji. Pomimo protestu organizacji humanitarnych i politycznych, zapada jednak ostateczna decyzja o przyznaniu zaszczytu gospodarza jedenastego Mundialu Argentynie. Z oczekiwanych trzydziestu tysięcy gości przybyło tylko osiem tysięcy tych najodważniejszych. Odważnie debiutował też w blasku swej skromności Michel Platini.

Rok 1986, leją się łzy byłych uczniów z college amerykańskiej astronautki przybyłych na tragiczny start Challenger’a; miesiąc potem, 28 stycznia szwedzki Premier Olof Palme ginie w Sztokholmie; zimnym potem leje się woda na rdzenie chłodzonego nadludzkim wysiłkiem reaktora w Czarnobylu. W tym też roku Meksyk wita już po raz drugi piłkarzy obficie lejącym się z nieba złotem słońca Azteków, ale też złotem lejącym się z kieszeni Emilio Azcarraga JR, gdyż krążą plotki że kupił Mundial za 50 milionów dolarów. Skąd by ten złoty deszcz zresztą nie pochodził, ukoi na pewno skutecznie meksykańskie serca, nadal rozdarte 20 000 ofiar trzęsienia ziemi w Mexico City w 1985 roku.

jak-gdzie-kiedy.pl Studenckie lata uzdolnionego literacko Georges Lefèvre, to także zaszczepiona przez profesora języka angielskiego Gaston Sevrette pasja do sportu i honorowej rywalizacji. Lecz mecze rugby, rozgrywane wraz z kolegami ze studiów, to także początek dziennikarskiej kariery - recepty na sukces która zmieniła całe jego życie.

Strona 1 z 7

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew