Szable towarzyszyły nam od wieków w walce o Polskę wolną i niepodległą, na polach bitew często poza "Najjaśniejszej" granicami. Pierwszym ich zwycięstwem było wyparcie mieczy, tych które jeszcze pod Grunwaldem, choć nagie, triumfowały zwycięsko.

Drogę utartą przez proch strzelniczy przewędrowały w rękach Mongołów, urzekając swą lekkością jazdę ruską. W XVI w. Połączyły na zawsze Polaków i Magyarów, a przyjaźń ta trwa niezmiennie do dziś jak mawiają Węgrzy " Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát". W 2007 roku z inicjatywy węgierskiej, ustanowiono jednogłośnie i bez wstrzymujących się od głosu posłów "Dniem przyjaźni Węgiersko-Polskiej" - 23 marca. Cztery dni później - 16 Marca 2007, analogiczną uchwałę podjął przez aklamację Sejm polski, potwierdzając co Naród wiedział od dawna "Polak, Węgier - dwa bratanki, i do szabli...".


Broń biała, o jednosiecznej wygiętej głowni, używana do zadawania cięć i sztychów, lecz równie często podziwiana przez Białogłowy przy ułańskim boku, brzęczała zadziornie w rytm defiladowego kroku w czasie pokoju, a złowieszczo w polu lśniąc w walce z wrogiem. Zdobyczna czy kuta pod polskimi strzechami, nadawana była z honorami i przekazywana.... synowi, bywało, że ze łzami w oczach matczynych... Tak jak na Krzyż i Miecz przysięgali polscy rycerze, tak i szabla bywała ostatnim krzyżem konającego ułana na polu chwały, aż do 30 kwietnia 1940, dnia w którym kula niemieckiego karabinu maszynowego, przeszyła serce mjr Henryka Dobrzańskiego "Hubala".


"Karabela" - pochodząca ze wschodu to symbol szlachecki dumnego Sarmaty.

"Kościuszkówka" - od imienia Naczelnika - Tadeusza Kościuszki błyszczała w dłoniach Kawalerii Narodowej, w wojnie z Rosją w obronie Konstytucji 3 Maja i w Powstaniu Kościuszkowskim.

Pierwsza powszechnie używana - spopularyzowana z nastaniem Stefana Batorego "Batorówka" - szabla pochodzenia węgierskiego formy przejściowej od miecza do szabli, niezrównana w służbie Andrzeja Sapiehy, miała udział we wspaniałych zwycięstwach Rzeczpospolitej nad carem Iwanem IV w wojnie o Inflanty.

"Zygmuntówka" od króla Zygmunta III Wazy nazwana z inskrypcją "Sigismundus III Rex Poloniae" zdobiącą nabijaną złotem głownię, "Janówka" chętnie używane zwłaszcza po Wiktorii Wiedeńskiej, czy wreszcie "Augustówka" zdobiona monogramem królów Augusta II, Augusta III lub Stanisława Augusta Poniatowskiego.


Pierwsze po rozbiorach, zasługujące na miano Szabel Polskich, wykonane dla polskich żołnierzy zgodnie z wydanymi w kwietniu 1917 roku przez Departament Wojskowy Tymczasowej Rady Stanu „Przepisami umundurowania wojsk polskich”, to szable wz. 1917. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, wygranej wojnie z Rosją w roku 1920, wraz z mnogością szabli francuskich, pruskich, austriackich, rosyjskich, cenionych kozackich, a nawet angielskich o wielkiej różnorodności wzorów, szable wz. 1917 stanowiły wyposażenie Polskiej Kawalerii. Pod koniec roku 1919 w wyniku zapotrzebowania grupy oficerów 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, złożono zamówienie na wykonanie szabli będącej rozwinięciem wz. 1917, zwanej Krechowiecką. Na jej podstawie, w odpowiedzi na potrzebę ujednolicenia uzbrojenia Wojska Polskiego, decyzją Ministra spraw wojskowych z kwietnia 1921 roku, wprowadzono jako obowiązującą dla wszystkich rodzajów broni i służb szablę wz. 1921. Była to w II R.P. szabla najpopularniejsza.


Ostatnią przedwojenną Polską szablą kawaleryjską, o bardzo dobrych własnościach bojowych i dużej wytrzymałości, była produkowana od 1936 roku aż do wybuchu wojny przez Hutę Ludwików w Kielcach S. wz.34. tzw. Ludwikówka. Przebijała piórem dwumilimetrową blachę stalową, przecinała bez śladu na ostrzu pięciomilimetrowy stalowy pręt, dzięki dopasowaniu nie brzęczała w pochwie, a bukowa wyprofilowana rękojeść izolowała skutecznie dłoń od chłodu stali w zimie, która dopiero miała się zacząć...

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew