Wzniesiony według projektu wybitnego architekta pochodzenia włoskiego, Henryka Marconiego, na terenie wydzielonym ulicami Ostrożną, Dzielną i Pawią, powstał w roku 1834 areszt śledczy – Pawiak.

 

Z wydzielonym następnie w pobliskim zaanektowanym budynku - byłym szpitalu z czasów "Wojny serbskiej", specjalnym oddziale kobiecym zwanym odtąd „Serbią”, stał się niebawem największym więzieniem politycznym w Generalnym Gubernatorstwie, w którym więziono członków Rządu Narodowego w latach zaborów, powstańców styczniowych, działaczy partii politycznych, ale też rewolucjonistów.


 W czasie okupacji hitlerowskiej Pawiak stał się symbolem nazistowskiego terroru, miejscem cierpień i zagłady tysięcy Polek i Polaków, wśród nich także Żołnierzy i Oficerów Września 1939, walczących organizacji podziemnych SZP i ZWZ. Było to więzienie śledcze Policji Bezpieczeństwa i Wydziału IV Tajnej Policji Państwowej – Gestapo, największe więzienie polityczne na terenie okupowanej Polski – gdzie jako „polityczni” trafiali także ludzie z ulicznych „łapanek”.

Był też wśród nich, ale z własnej woli,  rotmistrz Witold Pilecki - „Druh” Witold, ten, który drugim transportem warszawskim 1705 więźniów Pawiaka dostał się do Auschwitz by organizować walkę…, Ale też na samym Pawiaku na ogromną skalę działała konspiracja, a kontakty zewnętrzne utrzymywane były przez polskich funkcjonariuszy więziennych.


 18 stycznia 1941 r. na Pawiak przywieziono księży Franciszkanów z Szymanowa, był wśród nich -  Ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Nie wiemy jednak dokładnie, gdyż Niemcy systematycznie niszczyli dokumenty, jak wielu Polaków zamordowano w czasie przesłuchań w siedzibie Sicherheitspolizei na Szucha, w szpitalu więziennym lub w celach, ilu wywieziono do miejsc zagłady, zamordowano w przeprowadzanych w tajemnicy przez Niemców egzekucjach (ogród sejmowy, uniwersytecki, dziedzińce koszar) trwających aż do 18 sierpnia 1944 roku w Warszawie, ale też w okolicach miasta niedostępnych dla osób postronnych.

Bardzo wiele miejsc kaźni w obrębie „Pierścienia Warszawskiego” znaczy na zawsze przelana krew, a najbardziej znanym jest starannie przygotowywana przez oddziały niemieckiej młodzieży z Hitlerjugend „palmirska polana śmierci” przy drodze do wsi Pociecha położona około 7 kilometrów od szosy modlińskiej, z której skręcało się przy wsi Palmiry.

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew