jak-gdzie-kiedy.pl Długa aleja pilnowana przez wężę nâgas, prowadzi nasze kroki przez wody szerokiej fosy symbolizującej jak-gdzie-kiedy.pl wody oceanu - kres świata znanego - do świątyni o pięciu wieżach wyzywających niebo. Symbolizują one pięć szczytów jak-gdzie-kiedy.pl góry Meru, hinduskiego Olimpu.

Zatrzymując dech w piersiach, coraz tłoczniej jak-gdzie-kiedy.pl otaczani przez devatas i apsaras, wstępujemy do budowli - dzieła tysięcy ludzkich rąk - chcących wiernie przedstawić na ziemi niebiański ideał.

jak-gdzie-kiedy.plKról Surjawarman II, wojownik i może nie tyle budowniczyjak-gdzie-kiedy.pl lecz dyplomata, przezornie nakazał budowę Angkor Wat w 1112-1150 n.e., chcąc oddać będące w apogeum Imperium Khmerów jak-gdzie-kiedy.plsięgające granicami aż po Malezję, pod opiekę Wisznu. Tak oto dwa pokoleniajak-gdzie-kiedy.pl jego poddanych w trzydzieści siedem lat wzniosły największą na świecie świątynię hinduistyczną, ukończoną wraz ze śmiercią jej fundatora.

jak-gdzie-kiedy.plKu czci i uwielbieniu Surjawarmana II, ponad stumetrowa płaskorzeźba jak-gdzie-kiedy.pl w galerii południowej opowiada o jego bohaterskich czynach i światłych dokonaniach. Całość lśni wiedzą i piątą wedą wykutych w 800m laterytu płaskorzeźb, opiewających między innymi eposy Ramayana i Mahabharata - świętej księgi hinduizmu.

jak-gdzie-kiedy.pl Korytarze, przesmyki, gra cieni, prowadzą nas do jak-gdzie-kiedy.pl centralnego Bakan. Schody o znacznej stromości zostały zastąpione dziś drewnianą konstrukcją o również niemałej skali trudności, pozwalającej dotrzeć do wyższegojak-gdzie-kiedy.pl sanktuarium i wieży centralnej o ponad sześćdziesięciometrowej wysokości. Tu na górze jak-gdzie-kiedy.plWiszna ustępuje miejsca Buddzie, dzięki któremu Angkor Wat przetrwał najazd Tajów, który zmusił do ucieczki króla, i przeniesienia stolicy do Phnom Penh.

jak-gdzie-kiedy.pl Opuszczamy Angkor Wat... jak król Ponhea Yat przez zachodnią bramę, w gasnących promieniach zachodzącego słońca, podziwiając z żalem widok, którego musiał i on doświadczyć widząc nadchodzące tajskie hordy.{gallery orientation=vertical}cambodia/angkorwat{/gallery}

jak-gdzie-kiedy.pl Kolory: biały-orła, rozumiany często jako czystość lub szlachetność, na czerwonym tle, symbolizującym krew przelaną za Ojczyznę, od Piastów były ściśle związane z historią Polski.

Dopiero jednak w 1831 roku sprawa symbolu narodowej walki o niepodległość nabrała tak wielkiej wagi, że uchwałą sejmu powstańczego, niezwłocznie po uwolnieniu od carskiego jarzma i proklamowaniu suwerenności, ustanowiono biel i czerwień barwami polskimi, stanowiącymi odtąd symbol walki o wolność i polskość.


Wiele było w naszych dziejach chwil, gdy biało-czerwony sztandar, bandera jak-gdzie-kiedy.pl czy szachownica widniały dumnie nad naszymi głowami w boju, sławiły polskie zwycięstwa czy sukcesy w dziedzinie nauki, kultury czy sztuki, były ciernią w oku niemieckiego czy sowieckiego okupanta, a niekiedy też bywały zasnute dymem katastrof…Flaga Polski - FILM Wielu z nas i naszych przodków miało swój wkład w te chwile niestrudzonej odwagi i dumy, zawsze podrywające nas do boju i składające się na jasne pasmo naszej historii.


jak-gdzie-kiedy.pl Lecz niewątpliwie jeden tylko Polak sprawiał, że tyle „biało-czerwonych” i przez tyle lat dumnie wznosiło się nad głowami milionów jego rodaków we wszystkich zakątkach naszego globu. On spowodował, że biało-czerwona flaga jest na taką skalę rozpoznawana na całym świecie. Tym jedynym jest i zostanie na zawsze Jan Paweł II.

 999 Pogotowie Ratunkowe
 998 Straż Pożarna
 997 POLICJA
 112 Europejski nr. ratunkowy
 991 Pogotowie energetyczne 
 992 Pogotowie gazowe     
 993 Pogotowie ciepłownicze
   
MIASTO, DZIELNICĘ podaj w pierwszej kolejności

--ZACHOWAJ SPOKÓJ--

POTEM dopiero pełny Adres
-wskazówki dojazdu / kierunek
-charakterystyczne cechy terenu
-pozostawione przez ciebie znaki

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

 


 Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi.


 Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew